STYCZEŃ 2010 |
|
...zabawa do piątej rano, potem troszkę snu i spacerek w zimowej aurze. Było super.
|
|
|
|
| Prawie cały skład. | 01 stycznia 2010 |
|
|
| A to młodzież. | 01 stycznia 2010 |
|
A wieczorem trzeba było pojechać do pracy. No cóż ktoś musi, żeby ktoś... Rano spacer z aparatem po Gdańsku.
|
|
|
|
| Ponoworoczne pozdrowienia z mojego miasta. | 02 stycznia 2010 |
|
Na Motławie siedział łabędź i wyraźnie próbował uwolnić się z lodu. Przysnął i w nocy wmarzł w Motławę. Postanowiłem mu pomóc. Nie, nie wchodziłem na lód. Wezwałem strażaków. Dalszych losów łabędzia nie znam. W każdym razie następnego dnia już go nie było.
|
|
|
|
| Uwięziony. | 02 stycznia 2010 |